Podeszłam do drzwi przy których był już Seth bo przecież to on miał klucze.Otworzył drzwi, a ku mojemu zaskoczeniu Sally nie widziałam a zamiast tego w drzwiach stanął Mike. Wyglądał na przygnębionego...
-Mike coś się stało? Czemu nie ma przy tobie Sally?-spytałam
Spojrzał na mnie poważnie-Idź po Caroline i przyjdźcie do salonu.-Czyli raczej coś się stało...
zrobiłam jak kazał. Przyprowadziłam Caroline i razem weszłyśmy do salonu. Mike siedział już w fotelu, a reszta na kanapie.
-Usiądźcie na kanapie-powiedział Seth, a ja usiadłam i czekałam tylko aż powie co się stało...
Było widać że się cały trząsł, musiało się coś stać, po pięciu minutach wydukał tylko
-O-Oni....J-Ją.....-i wtedy zamilkł, wszystkich twarze skamieniały po za mną bo nie do końca zrozumiałam.
-Oni ją co?-spytałam i wychodzę trochę na idiotkę...tylko ja ni skumałam xP
Westchnął, spojrzał na mnie.
-Oni ją.....wpakowali do kostiumu-powiedział smętnie-Próbowałem ją uratować ale zamknęli mnie w schowku, a nawet jak się wydostałem to zaplecze było zamknięte!-złapał się za głowę-Sprawdzałem już po sprawie puls, ale nie było go...
-Że Co?!-wstałam natychmiast razem z krzykiem-Jak to?! Ale...ehh. Mówiłam żeby tam iść! Nikt mnie jak zwykle nie słuchał!-krzyczałam przez łzy ale po chwili wybiegłam z domu.
-Lucy!-pobiegł za mną Alan, udało mu się mnie zatrzymać, złapał, mocno mnie przytulił.
-Puszczaj mnie!!-wciąż płakałam i próbowałam się go pozbyć
-Spokojnie....Uspokój się....
-Zostaw mnie!!-walnęłam go z łokcia w brzuch i wciąż próbowałam od niego uciec.
Przez całe 10 minut mnie trzymał. W końcu się trochę uspokoiłam....
-Chce zostać sama...proszę, puść mnie.-...ale i tak dalej płakałam... Może sumienie go ruszy i mnie puści?
-W takiej sytuacji najgorzej jest być właśnie samym.
-Ehh.- ciężko westchnęłam i kopnęłam go tak że w końcu mnie puścił. Pobiegłam jak najszybciej w byle jaką stronę. Ten zaczął biec za mną. Po jakimś czasie okazało się że jestem blisko lasu który pokazał mi Seth. Tu jeżeli mnie ktoś goni to straci raczej mnie z widoku i za szybko nie znajdzie... spojrzałam za siebie i po chwili z powrotem ruszyłam do biegu, tym razem przez las...
Tak jak myślałam. Alan już po chwili mnie zgubił. Biegłam dalej. po drodze potknęłam się o jakiś stary kabel wystający z ziemi. Wyciągnęłam go, może się przyda...Przeszłam jeszcze kawałek ale stwierdziłam że odpocznę. Usiadłam pod drzewem. I tak mnie nie znajdą...
-Lucy czemu nigdy nie chcesz pomocy?!-usłyszałam z dala-Czemu k*rwa!? -czyli jest blisko.
ruszyłam w przeciwną stronę od głosu. Las się zagęszczał co dla mnie jest akurat dobre. Dość długo biegłam. Po jakimś czasie znów przystanęłam bo i tak nie miałam zamiaru cały czas biec. oparłam się o drzewo i próbowałam przemyśleć to co się stało.
-Lucy!-Ech, spokoju mi nie dadzą! Ty razem do poszukiwań Alana dołączyła reszta ekipy.
Mam za to głupi pomysł....
Wspięłam się na drzewo i zaczęłam bawić kablem o który wcześniej się potknęłam.
Caroline usiadła przypadkiem pod tym samym drzewem, na którym siedzę ja i zaczęła płakać. Alan podszedł do niej-Hej....Wszystko będzie dobrze.-A ja po cichu spojrzałam na nich ale nie pisnęłam ani słowa.
-A co jeśli ona już nie wróci?!-spytała zapłakana po czym wybuchła głośnym szlochem. Alan ją w tedy Przytulił. Serio? Myśleć o kimś kogo znacie od miesiąca, a nie przejmować się zbytnio o osobę z którą przeżyliście całe życie?!
zeskoczyłam z drzewa-A o Sally nawet nie wspomnisz?! Serio?!- i znów ruszyłam pędem do biegu.
Ale oczywiście Lucy musi mieć pecha i dać się złapać przez Seth'a -,-. Przyprowadził mnie z powrotem do Caroline..
-Puszczaj mnie!!-znów płakałam
-Nie płacz-powiedziała Caroline też płacząc i mnie przytuliła. Gest fajny ale jak mam nie płakać skoro moja siostra nie żyje a ja mogłam jej pomóc gdyby nie oni!?!...
-Zostawcie mnie! Nie rozumiecie że chce zostać sama!-zaczęłam się wyrywać.
-Lucy....-powiedziała cicho-Sally chciała ci przekazać ten list-Fred podał jej list a ona wręczyła go mi.Uspokoiłam się i zaczęłam po cichu czytać.
"Kochana siostrzyczko jeśli to czytasz to zapewne już mnie nie ma. Ale nie martw się, zawsze będę przy tobie. Niestety ale musiało się tak stać, byłam bardzo niebezpieczna. Uwierz mi, a teraz czytaj uważnie....Zaprzyjaźnij się z całą resztą, pamiętaj że jeśli będziesz potrzebowała pomocy to nie zawahaj się, tylko idź do nich. Nie przetrzymuj swych problemów tylko dla siebie. Każdy z nich jest również cząstką mnie, oni gdy są razem nie masz czasu na myślenie o przeszłości. Pokochaj ich tak jak mnie, to moja ostatnia prośba.
Twoja kochająca siostra Sally"
Czy tylko mi się trochę wydaje że to oni pisali -,-. Nawet jeżeli nie to ja chce jakkolwiek to możliwe zobaczyć z Sally... znów się rozpłakałam. Zostawiłam list i znów ruszyłam do biegu bo akurat mnie nikt nie zatrzymywał. Ruszyłam w głąb lasu i znów wspięłam się na dość duże drzewo. Wyciągnęłam z kieszeni kabel który znalazłam. Zaczęłam się nim bawić jednocześnie myśląc tylko o tym że chce się spotkać z Sally...
Zawinęłam akurat kabel w pętlę...a gdyby tak...
...Przywiązałam kabel do dość mocnej gałęzi, a pętlę założyłam na szyję...
...Zamknęłam oczy i się popłakałam...
-Do zobaczenia siostrzyczko...-rzuciłam się z drzewa. Po chwili poczułam ścisk na szyi, obraz mi się ściemnił i więcej nie pamiętam...
Koniec!!!
---------------------------------------------
Odpowiedź na pytanie z tytułu: tak to koniec.
Po więcej szczegółów zapraszam na odwiedzenie perspektywy Sally:
http://kosmitk.blogspot.com/2016/03/rozdzia-31-czyste-szalenstwo-end.html
To na tyle ;)
Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńWow. W końcu jakiś kom ^^
UsuńU mnie to rzadkość...xd
Ale czy to nie mogło być tak że ona jakoś się trzyma i dalej ma jakieś swoje przygody, serio masz taka słabą wyobraźnię, przecież mogłaś coś fajnego wymyśleć, a to ze ona skończyła to nie znaczy ze ty masz, wiesz co, szczerze, to sie na tobie zawiodłam :(
UsuńNie wygaduj bzdur. Poczekaj do końca dnia i zobaczysz o co nam chodziło ;)
UsuńAhaaaaaa... okej, tylko żeby to było cos fajnego bo inaczej skończysz tak jak one
UsuńGrozisz mi? xd
UsuńCO?! NIE!!! Tylko mówię że dam ci do zabawy kabelek i foxeła do zabawy.
UsuńFajniem ^^ xd
UsuńNo właśnie a ty mi tu jakiś cuś coś siamciuś ciamciuś fiku miku na patyku XD
UsuńNom jakieś takiem cuś xDDDDD
UsuńAjajem taki czusz na sznadanko
Usuń